Kliknij, aby dodać stronę do ulubionych
strona główna cmentarze warto wiedzieć księga gości napisz do nas
ŚWIDNICA   English text

Początek obecności Żydów w Świdnicy datowany jest na wiek XIII, kiedy miasto to zamieszkiwała już znaczna ilość osób wyznania mojżeszowego. Z roku 1285 pochodzi pierwszy dokument protekcyjny dla świdnickich Żydów, wydane przez księcia Henryka IV Probusa. Zaś pierwsze przywileje wydał w 1295 r. Bolko I Świdnicki, potwierdzone następnie w 1328 r. przez Bolka II. W średniowieczu Żydzi świdniccy byli znaczącą grupą społeczną. Dwudziestego pierwszego marca 1370 r. księżna Anna wydała list protekcyjny dla świdniczan żydowskiego pochodzenia; ustanawiał on Świdnicę stolicą gminy żydowskiej na całe księstwo świdnickie, a znajdujący się tu kirkut księżna brała pod swą opiekę - jako jedyną żydowską nekropolię na terenie księstwa. Około 1380 r. Żydzi posiadali tu już własną synagogę (wzorowaną na praskiej świątyni) i szkołę talmudyczną; to u nich zapożyczali się książęta świdniccy - Bolko II zastawił u nich Świdnicę i Lwówek, a Bolko III Brzeski - Niemczę. Zamieszkiwali oni wówczas dwa rejony miasta: obszar koło ulicy Zakonnic (obecnie Siostrzana) i Bednarskiej (dziś Teatralna) oraz w pobliżu ulicy Garncarskiej, zwanej Żydowską (teraz Budowlana). Koniec pierwszego okresu bytności Żydów w Świdnicy datowany jest na lata 1453-1454. Wówczas to w wyniku działalności Jana Kapistrana doszło do nagonki na ludność pochodzenia żydowskiego. Dziesięciu Żydów i siedem Żydówek spalono, a pozostałych wypędzono z miasta, odbierając im jednocześnie ich dobra. Synagogę przekształcono w kościół Bożego Ciała, a gminę ostatecznie rozwiązano z dniem siódmego marca 1454 r. W roku 1457 r. Świdnica otrzymała przywilej zakazujący Żydom osiedlania się na terenie miasta. Do 1799 r. w mieście tym nie osiedliła się ani jedna osoba pochodzenia żydowskiego, choć w XVII wieku żydowscy kupcy pojawili się na świdnickich targach.

W 1799 roku spis ludności miasta Świdnica wykazał jednego żydowskiego mieszkańca. Rok 1812 przyniósł w całych Prusach edykt emancypacyjny, który zrównywał w prawach miejskich ludność żydowską z innymi obywatelami. Był to początek powrotu ludności wyznania mojżeszowego do Świdnicy. W roku 1815 zakupiła ona ziemię pod nowy cmentarz - na wzgórzu przy skrzyżowaniu obecnych ulic Esperantystów i Bogusza Stęczyńskiego. Dwadzieścia cztery lata później Świdnicę zamieszkiwało już stu siedemdziesięciu czterech Żydów. Posiadali oni w Rynku w kamienicy nr 8 (w domu "Pod Złotym Chłopkiem") dom modlitwy i własną wewnętrzną organizację, którą w 1853 r. zatwierdzono ustanawiając tym samym gminę żydowską. W tym czasie, a dokładnie w 1871 r., liczba ludności żydowskiej osiągnęła pułap dwustu pięćdziesięciu siedmiu osób. Dzięki zorganizowanej w 1874 r. loterii fantowej - w której udział brali ludzie różnych wyznań - oraz samoopodatkowaniu się Żydów, udało się uzbierać pieniądze na nową synagogę. Zlokalizowano ją przy ul. Cesarza Wilhelma (obecnie aleja Niepodległości), a jej uroczyste otwarcie nastąpiło dwudziestego szóstego sierpnia 1877 r. Głównym architektem wybudowanej w stylu neoromańskim synagogi był Edwin Oppler, twórca wrocławskiej Neue Tempel. Świątynię wyposażono w organy; mogła ona pomieścić dwieście pięćdziesiąt osób. Gmina rozwijała się bardzo prężnie. W 1885 r. powiększono obszar cmentarza i postawiono dom przedpogrzebowy. Pięć lat później liczba członków gminy wyniosła trzysta trzydzieści dziewięć osób. Gmina posiadała własnego rabina, rzeźnika rytualnego, nauczyciela, działało Izraelickie Stowarzyszenie Kobiet i Bractwo Pogrzebowe. Ludność żydowska była bardzo aktywna w życiu politycznym, gospodarczym i kulturalnym miasta. W roku 1905 Świdnicę zamieszkiwało jeszcze stu sześćdziesięciu czterech Żydów.

Niestety lata dwudzieste XX w. przyniosły również na te ziemie hasła antysemickie. Doprowadziły one do antyżydowskich wystąpień, co pociągnęło za sobą stopniową emigrację ludności żydowskiej ze Świdnicy. Liczba Żydów spadła do stu trzydziestu w 1925 r., następnie stu czternastu w 1933 r. i czterdziestu dziewięciu w 1937 r. Kulminacja antysemickich wystąpień nastąpiła podczas Nocy Kryształowej z dziewiątego na dziesiąty listopada 1938 r. W tym czasie w mieście żyło już tylko czterdziestu siedmiu Żydów. Nie wiadomo obecnie ile osób wyznania mojżeszowego zostało aresztowanych w Świdnicy tamtej nocy i następnego poranka. Wiadomo natomiast, że podczas akcji została spalona synagoga, zbezczeszczono i zdewastowano cmentarz, a żydowskie sklepy splądrowano. Pozostałości po świątyni rozebrano na przełomie lat 1938 i 1939, a zniszczone nagrobki użyto do brukowania ulic w 1941 i 1942 r.

W dniu wybuchu drugiej wojny światowej Świdnicę wciąż zamieszkiwało dwadzieścia pięć osób wyznania mojżeszowego. W 1940 r. zostali oni umieszczeni przez władze okupacyjne w domu ostatniego przewodniczącego gminy żydowskiej Ericha Kohna, w kamienicy pod ówczesnym numerem Rynek 27. Na przełomie 1942 i 1943 r. przewieziono ich wszystkich do obozu przejściowego we Wrocławiu, a stamtąd do któregoś z obozów zagłady. W Świdnicy wojnę przeżył tylko jeden Żyd - lekarz Ernst Meyer. Jego żoną była córka pastora, a on sam przeszedł na religię ewangelicką. Ze Świdnicy wyjechał dopiero w lutym 1945 r., mając wówczas osiemdziesiąt dwa lata. Zmarł rok później w Berlinie.

W ostatnich dniach wojny i po jej zakończeniu w Świdnicy - podobnie jak w innych dolnośląskich miastach - zaczęli osiedlać się Żydzi przybywający ze Wschodu. W sierpniu 1945 r. było ich co prawda tylko dwudziestu kilku, ale w czerwcu 1946 r. już ponad dwa tysiące czterysta. Jednak Żydzi nie traktowali tego miejsca jako cel ostateczny swej podróży, większość z nich emigrowała dalej na Zachód lub przez Włochy do Izraela. Do połowy 1949 r. mniej więcej połowa z nich udała się w dalszą podróż. Siódmego maja 1946 r. w Świdnicy odrodziła się Kongregacja Wyznania Mojżeszowego, a na jej czele stanął Meilech Kahał. Liczyła ona około tysiąca pięciuset członków, posiadała własny dom modlitwy przy ul. Bohaterów Getta, miała również kuchnię koszerną, łaźnię rytualną, a z czasem zatrudniła rabina, rzeźnika i nauczyciela. Niestety polityka państwa polskiego sprawiła, iż coraz większa liczba osób wyznania mojżeszowego opuszczała polskie ziemie. Na początku lat sześćdziesiątych w Świdnicy zostało około trzystu Żydów, a dziesięć lat później stu dziewięciu. Spowodowało to zanik odrębności tej grupy na tle innych mieszkańców Świdnicy.

W Świdnicy na przestrzeni wieków istniały dwa cmentarze żydowskie. Pierwszy z nich, funkcjonujący w okresie średniowiecza i wzmiankowany we wspomnianym wcześniej liście księżnej Anny z 1370 r., był usytuowany w okolicach szosy strzegomskiej. Wiadomo, że istniał on już w drugiej połowie XIII w., na co dowodem jest macewa z 1289 r. Nekropolia ta przetrwała do 1454 r. Siódmego marca tego roku król Jan Luksemburski przekazał ją miastu wraz z całym pożydowskim mieniem. Wiadomo, iż nagrobki z tego cmentarza zostały wykorzystane jako materiał budowlany. Trzy z nich odnaleziono po latach; obecnie znajdują się w świdnickim Ratuszu w Muzeum Dawnego Kupiectwa.

Nagrobek Chany, córki Izaaka, zmarła 20 marcheszwan 5050, tj. 5 XI 1289 r.
Kamień nagrobny został odnaleziony w 1872 r. w chodniku.
Przy przenoszeniu został uszkodzony, tekst inskrypcji znany jest ze starych opisów i zdjęć.

Pomnik... niewiasty pani Chany, córki pana Izaaka,
która zmarła 20 marcheszwan 50 według rachunku szóstego tysiąclecia.
Niech dusza jej związana będzie w węzełku życia.

nagrobek Druchny, córki Sabataja, zmarła 12 elul 5122, tj. 2 IX 1362 r.
Macewa odnaleziona w połowie lat siedemdziesiątych XX w. na skarpie przy ul. Wrocławskiej.

Biada mi i płaczę nad śmiercią mej żony, pani Druchny, córki uczonego pana Sabataja.
Bo nadszedł dzień spoczynku, bo w ciągu tygodnia czterech synów swych urodziła,
12 elul 122 według rachunku tysiąclecia szóstego.
Niech będzie zmarłej cześć.
Niech dusza jej związana będzie w węzełku życia. Amen. Sela.

nagrobek Izaaka, syna Sabataja, zmarł 17 elul 5142, tj. 27 VIII 1382 r.
Kamień obtłuczony w górnej jego części,
został odnaleziony w 1988 r. obok fontanny na rogu Rynku i ul. Pułaskiego;
użyto go najprawdopodobniej jako budulca do fundamentów pręgierza.

... wierny pan Izaak, syn pana Sabataja; który odszedł do do wieczności
w środę 17 elul "z płaczem" [142] do połączenia się w szóstym tysiącleciu.
Niech dusza jego związana będzie w węzełku życia. Amen. Amen. Amen. Sela.

Drugi cmentarz żydowski w Świdnicy istnieje od 1815 r. i ma powierzchnię 0,4 ha. Znajduje się przy skrzyżowaniu ul. Esperantystów z ul. Stęczyńskiego, na szczycie niewielkiego wzgórza. Jest otoczony murem z ażurowym wykończeniem, ale po bramie i furtce pozostały tylko słupy. Nie zachowała się także umieszczona na ogrodzeniu w latach dziewięćdziesiątych tabliczka informacyjna. Ogrodzenie nie jest oryginalne, zostało ustawione w przeciągu kilku ostatnich lat. Zaraz po wejściu na teren cmentarza zaczyna się długi szpaler drzew prowadzący w głąb nekropolii. Nie tylko w tym miejscu, ale na całym terenie cmentarza, drzewostan jest najlepiej zachowanym elementem tego miejsca. Za wejściem z lewej strony znajdują się powojenne nagrobki. Większość z nich jest zdewastowana, brak tablic inskrypcyjnych, a te wciąż istniejące są albo niekompletne, albo już słabo czytelne. Idąc tą ścieżką w głąb można odnaleźć szczątki przedwojennych nagrobków, ale są one w jeszcze gorszym stanie niż te nowsze. Niektóre z nich nie mają w ogóle tablic inskrypcyjnych, po innych pozostały tylko niewielkie pagórki. Zachował się - choć w 1/3 zniszczony - znacznej wielkości nagrobek z niemiecko-hebrajską inskrypcją; niestety stopień uszkodzenia uniemożliwia rozszyfrowanie daty śmierci i nazwiska osoby tam pochowanej. Przy głównej alei prowadzącej w głąb cmentarza znajduje się niewielka płyta pamiątkowa ze słabo już czytelnym napisem: "19 IV 1943 W XX ROCZNICĘ POWSTANIA W GETCIE WARSZAWSKIM. OFIAROM FASZYZMU CZEŚĆ ICH PAMIĘCI ŚWIDNICA 19 IV 1963."

Idąc tą aleją w głąb odnajdujemy przedwojenne nagrobki. Wśród krzewów i traw można dostrzec kilkanaście nagrobków; wszystkie zniszczone, niemal wszystkie bez płyt inskrypcyjnych. Widok bardzo przygnębiający. Na końcu alei znajduje się bardzo dobrze zachowany granitowy grobowiec. Niestety pomalowany, bez płyty inskrypcyjnej, częściowo rozkopany.

Cmentarz we wrześniu 2005 r. był sprzątany - z inicjatywy Fundacji Ochrony Dziedzictwa Żydowskiego - przez gimnazjalną młodzież. Niestety obecnie nie widać efektów tych wysiłków. Pięknie usytuowany na wzniesieniu cmentarz, ze wspaniale zachowanym drzewostanem, z pięknym ogrodzeniem nie zdołał obronić się przed wandalami i złodziejami. Widok nekropolii z zewnątrz robi wielkie nadzieje co do jego wnętrza. Niestety wewnątrz odnajdujemy tylko skorupki historii.

tekst & zdjęcia: Małgorzata Frąckowiak
W tekście wykorzystano materiały autorstwa Horsta Adlera, Macieja Łagiewskiego i Tomasza Jamroga.
Tłumaczenia macew na podstawie książki Marcina Wodzińskiego "Hebrajskie inskrypcje na Śląsku XIII - XVIII wieku"
Kliknij tu by obejrzeć film video nagrany na tym cmentarzu

Poszukujemy wszelkich informacji o Żydach ze Świdnicy i i ich nekropolii.
Czekamy też na relacje osób, które pamiętają ten cmentarz z okresu przed II wojną światową.
Teksty i zdjęcia są chronione prawem autorskim.
Wykorzystanie materiałów możliwe wyłącznie po uzyskaniu pisemnej zgody Redakcji.
strona główna cmentarze warto wiedzieć księga gości napisz do nas